REKLAMA

Zatrzymaj się na czerwonym!

Zatrzymaj się na czerwonym!

Uwaga dla kierowców, którzy decydują się przejechać na żółtym świetle! W Bielsku-Białej taki manewr będzie kosztował drogo, ponieważ kamery rejestrujące kierowców, którzy przekraczają czerwone światło, są już dostępne na skrzyżowaniu przy Centrum Handlowym Sarni Stok.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego zainstalował urządzenia do rejestrowania przejazdu na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w Bielsku-Białej. Montaż kamerek przeprowadzono równocześnie z przebudową jezdni wschodniej ulicy Warszawskiej. Chociaż kamery zostały zainstalowane tuż po zakończeniu budowy tego odcinka ulicy, to musiały poczekać na włączenie do ogólnopolskiego systemu.

Nowe urządzenia obserwują ruch pojazdów na wszystkich wlotach skrzyżowania. Takie kamery z reguły montowane są na skrzyżowaniach dróg krajowych, na których według danych policji najczęściej dochodzi do kolizji.

Od teraz każdy przypadek przejazdu na czerwonym świetle przez nadzorowane skrzyżowanie kończy się rejestracją zdarzenia i przesłaniem danych do centrali. Po ostatnich zmianach przepisów, mandat za wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle wynosi 500 zł, a na konto kierowcy trafia aż 15 punktów karnych. Co równie istotne, punkty przedawniają się obecnie dopiero po upływanie dwóch lat.

Przypominamy zatem, że wjeżdżając na skrzyżowanie, należy bezwzględnie zachować szczególną ostrożność. Jej brak może skutkować bardzo dotkliwymi konsekwencjami. Warto także mieć świadomość, że na tak rozbudowanym skrzyżowaniu, jak to w sąsiedztwie Sarniego Stoku, każde przekroczenie kolejnego sygnalizatora wyświetlającego czerwone światło sumuje liczbę popełnionych wykroczeń.
Przejazd przez dwie jezdnie może więc kierowcę kosztować 30 punktów karnych i 1.000 zł mandatu, a to już oznacza nie tylko znaczne uszczuplenie portfela, ale także utratę prawa jazdy. Należy również pamiętać, że kamery rejestrują także przejazd na zielonej strzałce. Gdy ta zgaśnie, a kierowca przejedzie obok sygnalizatora – automatycznie złamie przepisy. Skutkuje to tymi samymi konsekwencjami, co wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle.


Źródło: bielsko-biala.pl

Czytaj także